DEFEKTYWNA MNEMOTECHNIKA
poniedziałek, 6 czerwca 2011
"Miłość jest tyranem, wiesz?
Nie da się jej uniknąć ani utrzymać na dystans. Przybywa albo wraca, albo też zstępuje, wszystko jedno, i właściwie możemy tylko podnieść ręce do góry i być dobrej myśli, prawda?"
sobota, 30 kwietnia 2011
Know Your Meme
Czasostop. Zakrzywienie. Powiększona przestrzeń. Daleko od wszystkich, skupiona w sobie. Bez snów spod łóżka, zakurzonych, o czerwonych oczach. Kiedy jeszcze nie znałam Internetu czytałam Słowniki i gazety mamy. Dziękuję za stworzenie programów takich jak ZenWriter oraz OneNote. Lubię kąpiele z relaksującym olejkiem, ogolone nogi, zdrzemnąć się na solarium. Nie lubię, kiedy chłopak kojarzyć zaczyna mi sie z moim tatą. Kiedyś nosiłam rajstopy, takie grube, drapiące, ten okres mojego życia uważam za najbardziej kolorowy, a może powinnam powiedzieć: zapamietałam, jako ten o kolorach najwyraźniejszych.
Niektóre słowa trzeba z siebie po prostu wyrzucić.
Niektóre słowa trzeba z siebie po prostu wyrzucić.
(Home Alone. Watch porn witch max volume.)
wtorek, 8 marca 2011
dokarmiać motyle zimą
Zamieszkał z nami motyl, Rusałka pawik. Więc chyba będzie dobrze, bo jak inaczej? A jeszcze stolik piętnastoletni, okrągły i szklany, więc przecież mamy wszystko.
niedziela, 27 lutego 2011
Brachydaktylia typu D
Porządkujemy. Lecz się rozpada.
Scalamy znów. I rozpadamy się sami.
Wcześnie kłaść się i wstawać. Podobno wtedy czasu jest więcej. Już niedługo może tak być. Na razie budujemy sobie schrony z ubrań i książek, nie uporządkowanych jeszcze po przeprowadzce, chowamy się za nimi przed sobą, przed wzajemną złośliwością napędzaną zmęczeniem. Lustro odbija lustro, energia trwoni się nadaremno. Więc można tylko kłaść się jak najwcześniej, powtarzając sobie, że jutro będzie inaczej. I budząc się oglądać dłonie, wciąż są za małe, zbyt krótkie.
Scalamy znów. I rozpadamy się sami.
Wcześnie kłaść się i wstawać. Podobno wtedy czasu jest więcej. Już niedługo może tak być. Na razie budujemy sobie schrony z ubrań i książek, nie uporządkowanych jeszcze po przeprowadzce, chowamy się za nimi przed sobą, przed wzajemną złośliwością napędzaną zmęczeniem. Lustro odbija lustro, energia trwoni się nadaremno. Więc można tylko kłaść się jak najwcześniej, powtarzając sobie, że jutro będzie inaczej. I budząc się oglądać dłonie, wciąż są za małe, zbyt krótkie.
środa, 26 stycznia 2011
coś się kończy, coś się zaczyna
Zostawiam za sobą.
Teraz będę z drugiej. Już jestem. Zupełnie z drugiej strony. Postanowiłam być, zechciałam mieć, witaj smaku, kształcie, kolorze. Witajcie konsekwencje.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

